W rotterdamskim budynku Groot Handelsgebouw, naprzeciw dworca Centraal, otwarto Echo, czyli pierwszy w mieście „listening bar”. To lokal, w którym najważniejsza jest muzyka. Za projektem stoją dyrektor kreatywny Jeff Hoogendijk, DJ i producent Khalil Ryahi oraz architekt Paul Cournet, a część wyposażenia dostarczyła polska marka Tylko.

Japoński pomysł w holenderskim wydaniu

Listening bary to miejsca, w których goście przychodzą przede wszystkim posłuchać muzyki w dobrej jakości. Twórcy Echo zainspirowali się wizytami w takich lokalach w Tokio. Chcieli jednak stworzyć przestrzeń elastyczną, która pomieści różne wydarzenia, a mimo to zawsze będzie stawiać dźwięk na pierwszym miejscu.

Echo działa od początku września. W ciągu dnia jest kawiarnią, wieczorem zamienia się w bar, a przy tym ma też starannie dobraną ofertę sprzedażową. Wnętrze można przearanżować na wystawę, sesję odsłuchową dla 20–40 osób albo kolację przy stole dla maksymalnie 40 gości. Lokal nie jest odosobnionym zjawiskiem: podobne miejsca powstały niedawno choćby w Mediolanie (Bar Bardo) i w Londynie (Upstairs at Hausu). Rotterdam doczekał się jednak własnego dopiero teraz.

Bar jak skrzynia na dzieła sztuki

Wnętrze zaprojektowało studio Cloud, prowadzone przez Cournet. Architekt tłumaczy, że zależało mu na dopasowaniu idei do miasta. Jak powiedział Dezeenowi: „Chcieliśmy, żeby to było maksymalnie lokalne”.

Najlepiej widać to w głównym barze, który jest jednocześnie ladą i stanowiskiem didżeja. Wykonała go firma Baleart Handlers, produkująca drewniane skrzynie do transportu dzieł sztuki. To nawiązanie do faktu, że Rotterdam ma największy port morski w Europie. Na bokach nadrukowano hasło „handled with care” („obchodzić się ostrożnie”), które stało się też mottem lokalu.

W środku znalazły się również prace rotterdamskiej projektantki Sabine Marcelis, z którą Cournet jest w związku. Na ścianach wiszą jej charakterystyczne lustra z efektem ombré w odcieniach czerwieni i złota, a nad barem zawieszono liniową lampę z żywicy. Całość zestawiono z surowym, odsłoniętym betonem. Zdaniem architekta to połączenie tworzy ciekawe napięcie, a beton wydaje się dzięki niemu nieco łagodniejszy.

Półki z Polski i głośniki w regałach

Większość mebli, w tym modułowe regały biegnące wzdłuż ścian i służące do prezentacji winyli, dostarczyła polska marka Tylko. Cournet pracował z nią wcześniej przy berlińskim showroomie. Ten projekt doprowadził do współpracy z firmą audio Form Follows Frequency. Razem opracowano kolorowy system głośników i subwooferów, które dokładnie wsuwają się w regały Tylko. System trafił do sprzedaży na początku tego roku.

Te głośniki są częścią nagłośnienia Echo. Uzupełniają je dwie rzeźbiarskie wieże głośnikowe po obu stronach baru.

Co to oznacza dla polskiego czytelnika

Dla osób wybierających się do Holandii Echo może być ciekawym przystankiem, bo leży tuż przy głównym dworcu w Rotterdamie. Wnętrze pokazuje też, że polski meblarski eksport trafia do wymagających projektów designerskich za granicą. Z opisu nie wynika natomiast, by w Polsce działał lokal o podobnej koncepcji, więc nie sposób tego oceniać.

Echo od otwarcia zaprasza do współpracy lokalne sklepy płytowe, które współtworzą program wydarzeń. Cournet zwraca uwagę, że Rotterdam ma długą tradycję muzyczną, a projekt wyraźnie trafił na podatny grunt w tamtejszym środowisku.

Źródło: Dezeen – „Rotterdam’s Echo is a Tokyo-inspired listening bar inside the brutalist Groot Handelsgebouw”

Author

gayer.com.pl hushsmsapk.com firefoxosbuilds.org